Rezerwy AKS SMS Łódź pokonały PTC II, a od pierwszych minut spotkania było widać różnicę jakości na korzyść naszej drużyny. Jak podkreśla trener Adrian Krogul, takie mecze niosą jednak pewne zagrożenia – łatwo dostosować się do poziomu rywala i pomyśleć, że spotkanie wygra się samo.

Szkoleniowiec zwraca uwagę, że w takich okolicznościach sparing staje się bardziej treningiem mentalnym niż piłkarskim, choć oba te elementy powinny zawsze iść w parze.

Na plus należy podkreślić dobrą formę Zuzy Chilarskiej, Roksany Baranowskiej oraz Nikoli Kozyry. Cieszy również debiut młodziutkiej Wiktorii Kowalczyk, która dołączyła do zespołu latem i długo czekała na swój pierwszy występ.

Zwycięstwo cieszy, choć styl gry wciąż wymaga pracy. Priorytetem zespołu rezerw pozostaje jednak zapewnianie minut zawodniczkom, które w najbliższym czasie mogą zasilić pierwszy zespół Czarnych Panter.