Jagiellonia Białystok – AKS SMS Łódź 1:1

W kolejnym meczu naszej drużynie występującej w CLJ U17 przyszło się zmierzyć w Białymstoku z tamtejszą Jagiellonią.

Już w piątek przed meczem okazało się, że kolejny raz nie będziemy mogli rozegrać meczu w najsilniejszym składzie, z powodu kontuzji w meczu nie mogli wziąć udziału Sebastian Miśkowiec, Grzegorz Zdrada, Dorian Dytry, Aleksander Szmigielski. Dodatkowo Mateusz Borcuch przebywał nadal na testach w Leicester City.

Wyszliśmy w składzie: Rosiak – Mąkola, Winkler, Góral, Szmidke – Maćkowiak, Dumicz, Glapka – Domaniecki, Toporkiewicz, Rychlik. Początek spotkania bardzo dobry w naszym wykonaniu od początku narzuciliśmy swój styl gry i zepchnęliśmy Jagiellonię do obrony. Przez pierwsze 15 minut gra to czyła się na jej połowie. Niestety w 16 minucie Bartosz Winkler w momencie kiedy walczył z przeciwnikiem o piłkę stracił równowagę i upadł na ziemię, sędzie akcji nie przerwał zawodnik Jagiellonii wyszedł sam na sam, ale Dawid Rosiak obronił sytuację. Niestety Bartosz nie mógł kontynuować gry, po wizycie w szpitalu okazało się, że ma złamany obojczyk. Od tego momentu mecz się wyrównał, wydaje się że zarówno nam jak i gospodarzom należał się w tej części rzut karny, natomiast sędzia nie podyktował, żadnej ze stron. Niestety już w 23 minucie po ataku wyprostowaną nogą ucierpial Szymon Mąkola i on musiał również opuścić boisko. Na domiar złego w doliczonym czasie gry po wrzucie z autu nasz obrońca przepychał napastnika gospodarzy i sędzia podyktował rzut karny, którego Jagiellonia zamieniła na bramkę.

Mimo tego nasi zawodnicy pokazali charakter i umiejętności piłkarskie. Druga połowa była wyrównanym pojedynkiem, w której to części obie drużyny miały swoje okazje. W 55 minucie rzut wolny wykonywał Grzegorz Glapka, bramkarzowi udało się odbić jeszcze piłkę, ale przy dobitce Jakuba Górniaka był bezradny.

Cieszy fakt, że mimo naprawdę dużym przeciwnościom losu zawodnicy sprostali zadaniu i z ciężkiego terenu wywieźliśmy jeden punkt. Brawo dla drużyny i trenera!!!